Rynek nawozów przed ważnymi zmianami. Cła, drogie surowce i napięcia wokół cieśniny Ormuz

Końcówka czerwca przyniosła na rynku nawozów kilka istotnych sygnałów. Uczestnicy branży oczekiwali na wnioski z międzynarodowej konferencji IFA, ceny mocznika lekko rosły w USA i Brazylii, a sytuację dodatkowo komplikowały napięcia geopolityczne w rejonie cieśniny Ormuz. Równocześnie Europa przygotowywała się do wejścia w życie wyższych taryf na nawozy z Rosji i Białorusi.

Rynek czekał na kierunek po konferencji IFA

Jednym z najważniejszych wydarzeń tygodnia było rozpoczęcie międzynarodowej konferencji nawozowej IFA. Uczestnicy rynku liczyli, że spotkanie pomoże określić kierunek, w którym w kolejnych tygodniach będzie zmierzał rynek nawozowy. Takie wydarzenia mają znaczenie nie tylko wizerunkowe. Są miejscem wymiany informacji pomiędzy producentami, importerami, dystrybutorami i odbiorcami. W praktyce mogą wpływać na oczekiwania dotyczące cen, podaży i aktywności zakupowej. W tym samym czasie oferty mocznika w Stanach Zjednoczonych i Brazylii wzrosły o około 10 do 20 dolarów za tonę. Widoczna była również większa aktywność kupujących, co mogło sugerować, że część odbiorców zaczęła zabezpieczać dostawy przed kolejnymi zmianami cen.

Cieśnina Ormuz ponownie źródłem niepewności

Sytuację na rynku komplikowały także wydarzenia w rejonie cieśniny Ormuz. Według raportu doszło do ataku dronami na kontenerowiec i tankowiec przepływające przez cieśninę. Stany Zjednoczone odpowiedziały następnie atakami na cele w południowym Iranie. Ruch statków został przywrócony, jednak sama eskalacja zwiększyła niepewność dotyczącą transportu i bezpieczeństwa dostaw. Cieśnina Ormuz ma znaczenie dla światowego handlu surowcami energetycznymi i produktami chemicznymi. Każde zakłócenie w tym regionie może wpływać na koszty frachtu, ceny gazu oraz dostępność surowców wykorzystywanych w produkcji nawozów. Dla rynku nawozowego ma to szczególne znaczenie, ponieważ produkcja mocznika i innych nawozów azotowych jest mocno uzależniona od cen energii. Nawet krótkotrwałe napięcia mogą więc szybko znaleźć odzwierciedlenie w ofertach producentów.

Chiny utrzymują ceny minimalne

W polityce cenowej Chin nie doszło do zmian. Obowiązywały nadal ceny minimalne, co ograniczało możliwość agresywnego obniżania stawek eksportowych przez chińskich producentów. Decyzje Chin mają duże znaczenie dla globalnego rynku nawozów. Jeżeli eksport z tego kierunku pozostaje ograniczony lub mniej konkurencyjny cenowo, większa część popytu przenosi się na producentów z innych regionów. To z kolei może sprzyjać utrzymywaniu wyższych cen przez dostawców z Afryki Północnej, Bliskiego Wschodu i basenu Morza Czarnego.

Europa ogranicza import nawozów z Rosji i Białorusi

Od 1 lipca miały wejść w życie wyższe taryfy na mocznik oraz inne nawozy pochodzące z Rosji i Białorusi. Jednocześnie wolumen objęty dotychczasowymi stawkami został zmniejszony z 2,7 mln do 1,8 mln ton na sezon 2026/2027.

Zmiana ta może stopniowo ograniczać napływ tańszych produktów ze wschodu i zwiększać znaczenie dostaw z innych kierunków. Dla europejskich odbiorców oznacza to większą zależność od producentów z Afryki Północnej, Bliskiego Wschodu i innych rynków eksportowych. W praktyce może to prowadzić do większej konkurencji o dostępne partie towaru, szczególnie w okresach wzmożonego popytu. Trudniej będzie również utrzymać ceny na niskim poziomie, jeżeli alternatywne źródła dostaw będą droższe.

Fosfor pod presją wysokich kosztów

Rynek fosforanów pozostawał cenowo stabilny, jednak po stronie podaży widoczna była coraz większa presja. Wysokie koszty surowców, w tym rekordowe ceny siarki, ograniczały opłacalność produkcji. W efekcie część producentów zmniejszała wykorzystanie swoich mocy produkcyjnych. Dotyczyło to między innymi firmy Mosaic w USA.

Hexagon Polska

Chiny utrzymywały również niski poziom produkcji, a raport wskazywał, że znaczący eksport fosforanów w 2026 roku był mało prawdopodobny. Oznaczało to, że nawet przy stabilnych cenach rynek pozostawał podatny na podwyżki w przypadku wzrostu popytu lub kolejnych zakłóceń. Europa szybko ograniczała także import rosyjskich nawozów fosforowych. Rosnące cła oraz mechanizm CBAM prowadziły do gwałtownego spadku dostaw z Rosji do Unii Europejskiej.

Potas ze stabilnym, lekko wzrostowym trendem

Na rynku soli potasowej utrzymywał się stabilny lub lekko wzrostowy trend. Amerykański Nutrien podniósł ceny w USA o 10 dolarów za tonę po udanej letniej kampanii zatowarowania magazynów. Nie był to jeszcze gwałtowny ruch, ale stanowił sygnał, że producenci zaczynają wykorzystywać poprawę popytu do stopniowego podnoszenia ofert.

Co oznaczała ta sytuacja dla polskiego rynku?

Najważniejszym wnioskiem z końca czerwca była rosnąca liczba czynników wspierających ceny. Lekko drożejący mocznik, napięcia geopolityczne, utrzymane ceny minimalne w Chinach oraz wejście nowych taryf na nawozy z Rosji i Białorusi zwiększały ryzyko dalszych podwyżek. W segmencie fosforowym sytuacja wyglądała spokojniej tylko na pierwszy rzut oka. Rekordowo droga siarka, ograniczana produkcja oraz mniejszy import do Europy tworzyły warunki, w których podaż mogła stać się problemem szybciej niż same notowania. Dla polskich odbiorców oznaczało to konieczność obserwowania nie tylko cen, ale również kierunków dostaw, dostępności produktów i decyzji największych producentów. Rynek pozostawał stabilny, jednak jego równowaga stawała się coraz bardziej krucha.

Artykuł powstał na podstawie Monday Morning Brief przygotowanego przez Hexagon Polska, datowanego na 29 czerwca 2026 roku. Materiał opracowany przez Wojciech Smolarski i Mathias Eisert.

Opcje dostępności

Rozmiar tekstu

Kontrast